...Istnieją takie chwile, gdy praktycznie bez powodu, może tylko poprzez ulotne skojarzenie wywołane zapachem, obrazem, dotykiem, czy słowem widzisz to, co minęło lub chciałbyś zobaczyć… Stoimy wtedy z oczami skierowanymi do nikąd, często z uśmiechem, nieobecni tutaj...To nie jest samotność, wyobcowanie, to jest bogactwo, które nie zawsze doceniamy...

Bezkształtna i bezduszna ciecz, jaką jest stopiony metal zastygając w formie zatrzymuje takie chwile... Stąd rysy są nieostre, oczy są puste, ręce bez dłoni.

Dr Ewa Wisła       

 

© Copyright  2005  Ewa Olejnik